platforma blogowa portalu gazeta pomorska

Przy okazji śmierci

Nie jest łatwo być poprawnym politycznie.  Zwłaszcza w Norwegii.

Steinar Lem zmarł na raka w kwietniu ubiegłego roku.  Zanim jednak do tego doszło ów pisarz i działacz eko-lewicy, zaczął opowiadać rzeczy, od których jego kolegom włosy stawały dęba.

Czytaj dalej…

Po jakie licho ten sport?

Mam takie pytanie. Czym właściwie różni się sport wyczynowy od innych gałęzi przemysłu?

Sport jak każdy inny, a miły dla ucha

YouTube Preview Image

Przy okazji olimpiady okazało się, że uprawianie np. narciarstwa biegowego wyniszcza organizm bardziej niż praca przy azbeście. Prawie cała czołówka światowa choruje na astmę i musi brać leki.

Czytaj dalej…

Chopin, czyli wyluzuj albo się napij


Internet to ponoć okno na świat, tak jak niegdyś telewizor. No więc otwieram to okno, a tu smog bucha do pokoju…

Pewna opiniotwórcza gazeta pyta panią, która ma długie paznokcie i opinię na każdy temat, o Katyń.

Pewien duży portal zleca badania socjologiczne pytając która marka samochodu kojarzy się społeczeństwu z uprawianiem miłości.

Jeden pan postanowił pobić rekord w długości gry na fortepianie.

Z kolei pewien poważny kraj będzie zmieniał wizerunek Chopina.

Plakat Piotra Michewicza

Czytaj dalej…

Auschwitz nie istniał

…a ściślej mówiąc – nie istniał  jeden KL Auschwitz.

Auschwitz z lotu ptaka

Auschwitz I z lotu ptaka

Czytaj dalej…

Przepraszam za Toruń

Nic nie wiedziałem, przysięgam.

Ojcze, dziadku, dlaczego nie powiedzieliście?

Czytaj dalej…

Kupujemy prezent dla naszej stolicy

Jedna informacja z mijającego tygodnia wyprowadziła mnie z równowagi.  W Warszawie rozstrzygnięto projekt na nowe muzeum. Wygrała koncepcja minimalistyczna, co najczęściej oznacza – nudna jak flaki, niewyrafinowana i ekskluzywnie droga.

Muzeum Historii Polski - zwycięski projekt

Obiekt za 90 milionów złotych ma być zawieszony nad Trasą Łazienkowską. Ot, minimalistyczne szaleństwo.

Czytaj dalej…

Krzyżówka z krzyżami

Nie potrafię sobie znaleźć miejsca w tej europejskiej połajance o krzyż.  Z jednej strony Senyszyn, z drugiej Bender. Po środku krzyż. Molier by tego nie wymyślił.

Czytaj dalej…

Co w sercu, to na dłoni?

Wielką przyjemność sprawiają mi polemiki z moim redakcyjnym kolegą, bo nasze poglądy w wielu kwestiach są idealnie odwrotne (z wyjątkiem Szwejka), więc bywa gorąco, ale nigdy nie nudno.

W ostatnim wpisie pojeździł sobie Jacek po episkopacie -  że ten konferuje na temat seksu bez sensu, a ściślej mówiąc bez seksu, bo nie zapytał o zdanie seksuologa. A żyjemy przecież w czasach, w którym opinie uczonych (skądinąd często skrajnie odmienne) awansowały do rangi katechizmu.  Więc bez gadającej głowy naukowca – ani rusz.

Czytaj dalej…

Zobacz, zanim opryszczesz

Hasło “Monsanto” pewnie z niczym szczególnym Ci się nie kojarzy. Nic dziwnego, tej korporacji nie zależy na rozgłosie.

Aby jednak uzmysłowić sobie skalę zjawiska: dochód brutto Monsanto za ubiegły rok wyniósł 11,7 mld dolarów, podczas gdy Microsoft zaksięgował 19 milardów.

Chodzi więc o gigantycznego gracza, koncert rozdający karty w rolnictwie na niemal całym świecie. W Polsce rozpoznawanego za sprawą herbicydu Roundap, ale w wielu krajach kontrolującego rynek nasion i w bezwzględny sposób lobbującego na rzecz roślin modyfikowanych genetycznie.

Z francusko-niemieckiego filmu dokumentalnego na temat Monsanto wyłania się obraz monstrum regularnie obsadzającego kluczowe dla siebie stanowiska w amerykańskiej administracji, posługującego się kłamstwem, zatajającego wyniki badań, odpowiedzialnego za falę samobójstw rolników w Indiach.

YouTube Preview Image

Po kukurydzy, soi i bawełnie, Monsanto przymierza się do modyfikowania kolejnych gatunków roślin.

Ten film trzeba zobaczyć, zanim Monsanto wpuścisz Monasanto do swojej lodówki

W przerwie pomiędzy kolejnymi odcinkami, polecam najnowsze  dzieło mojego redakcyjnego kolegi Łukasza Fijałkowskiego. “Gaude mater Polonia” w intrygującym wykonaniu, zrealizowane w Bydgoszczy:

YouTube Preview Image

PS. Podziękowania dla WB za zainteresowanie sprawą Monsanto!

Z Archiwum R. Ojciec Tadeusz sprowadza masonów, czyli jak nie zrobić dziurki

Dziś kolejna część historycznego nurzania. Rok 1992. W ojczyźnie powstaje pierwsza restauracja MacDonald’s, Leszek Moczulski (kto jeszcze pamięta to nazwisko?) rozszyfrowuje skrót PZPR jako “Płatni Zdrajcy Pachołki Moskwy”, świat obserwuje obrączkowe zaćmienie Słońca.

A masoni wyłączają ludziom prąd.

Słuchajcie na zdrowie.  Będzie między innymi o tym, co jest do skopania, a także ciekawostka na temat jajek.

A dla chwili relaksu posłuchajcie muzyki Astora Piazzolli, który zmarł również w 1992 roku.

YouTube Preview Image