platforma blogowa portalu gazeta pomorska

Auschwitz nie istniał

…a ściślej mówiąc – nie istniał  jeden KL Auschwitz.

Auschwitz z lotu ptaka

Auschwitz I z lotu ptaka

Z symbolami jest problem, bo to co symboliczne, niekoniecznie jest najbliższe faktom.

Auschwitz jest symbolem dla wszystkich, tyle że wielu miałoby problem z określeniem – czego symbolem?

Gdybym miał czerpać wiedzę wyłącznie z podręczników szkolnych, nie byłbym w stanie wyrobić sobie opinii w tej sprawie.  Po raz kolejny mętlik ów dał o sobie znać podczas dyskusji o napis nad bramą Auschwitz.

Po wyzwoleniu

Ostre w tonie oświadczenie w tej sprawie wydały władze Izraela i największe organizacje żydowskie.  Paradoks polega na tym, że napis nad bramą wykonali polscy więźniowie, a tzw. “obóz macierzysty” Auschwitz I był obozem, w którym więźniowie żydowscy stanowili mniejszość.

Nie był też Auschwitz I typowym obozem zagłady, ale podobnie jak Dachau,  obozem koncentracyjnym, miejscem morderczej pracy i licznych egzekucji  w których uśmiercono  dziesiątki tysięcy więźniów.

Nie umniejszając tragedii więźniów Auschwitz, trzeba pamiętać, że tego typu jednostek było na terenie III Rzeszy kilkadziesiąt.  Choć skala barbarzyństwa, do jakiego dochodziło w tych miejscach była porównywalna z Auschwitz, to większość nazwy tych miejscowości nie mówi statystycznemu Polakowi (i Europejczykowi) nic.

Auschwitz II czyli Birkenau było zupełnie innym zjawiskiem. Na polach pod Brzezinką umieszczono  gigantyczną przetwórnię do  zamienianie ludzi w popiół.  Tu kierowano miedzy innymi transporty z Żydów z Węgier. Całe wsie i miasteczka gazowano w nowoczesnych krematoriach i spalano przy pomocy  fachowo zbudowanych urządzeń. To właśnie Birkenau było obozem zagłady, takim jak Bełżec, Chełmno nad Nerem i Treblinka.

Selekcja

Ale to też nie takie proste. Otóż 140-hektarowy obszar Birkenau podzielony było na  sektory. Druty dzielące te obszary były często granicami różnych światów. Obok fabryki zagłady Żydów rozgrywały się inne dramaty, dla których trudno – oprócz  miejsca – znaleźć wspólny mianownik.

Czym innym był sektor dla więźniów z powstania warszawskiego, czym innym (daleko bardziej makabrycznym) sektor cygański czy sektor jeńców rosyjskich (to na nich zresztą, jeszcze w Auschwitz I przeprowadzono pierwszy eksperyment z użyciem Cyklunu B). Czym innym była Kanada, czym innym Sonderkommando.  Czym innym był sektor dla więźniów z Terezina…

Ludzie, którzy przeżyli Auschwitz, wyszli z obozu różnymi doświadczeniami. Nie zawsze rozumieli kompanów z sąsiedniego sektora, często nie  ocalili dla nich szacunku, skupieni na codzienności swojego baraku.  Nie zawsze doświadczenie tragedii wyzwalało refleksję.

Załoga KL Auschwitz podczas wypoczynku

Dziesięć lat temu przeprowadziłem serię wywiadów z byłymi więźniami Auschwitz, którzy osiedli w Bydgoszczy, Toruniu, Inowrocławiu i sąsiednich miescowościach . Miała z tego powstać większa publikacja. Taśmy z nagraniami leżą do dziś, nie mogę się przemóc, żeby do nich wrócić. Nie ze względu na nadwrażliwość  – przestudiowałem setki relacji obozowych.  Otóż z wywiadów, które przeprowadziłem aż kłuje w uszy niezrozumienie dla cudzej tragedii, surowość i bezwzględność ocen. Wyrządziłbym krzywdę moim rozmówcom publikując rozmowy w dosłownej, nieupiększonej wersji, a retuszować historii nie mam zamiaru.

Ten brak zrozumienia daje o sobie znać do dziś. Zarówno po polskiej, jak i po żydowskiej stronie. Temat  Auschwitz dzieli dziś potomków tak samo, jak druty dzieliły ich dziadków.

Naiwnymi okazali się myśliciele, że po Auschwitz nic już nie będzie wyglądać jak wcześniej.

Komentarze (7) do “Auschwitz nie istniał”

  1. grymas50 napisał(a):

    Niezwykłe. Czekam na resztę. Najwyższy czas opisać prawdę. Niech boli, ale niech nią będzie. Podobną rożnorakość zachowań opisano w pamietnikach o Rumkowskim z getta łodzkiego. Tak. Najwyższy czas poznawać prawdy. Gratuluję.

  2. Paweł Wojtaszko napisał(a):

    Proponuje jeszcze zrobić wywiad z dr. D. Ratajczakiem, wówczas może będzie czytelniejsze dla czytelników, co miał Pan na myśli pisząc, że „retuszować historii nie mam zamiaru.”

    ps. ta 1. fotografia (Auschwitz I z lotu ptaka) czy to przed czy po wyzwoleniu była robiona?

  3. Zbigniew KORNELL napisał(a):

    DLACZEGO NIENAWIDZICIE POLAKÓW ? Do Komendy Powiatowej Policji w Nowym Dworze Mazowieckim. Od roku 1994, tj. od czasu przymusowego eksmitowania Rodziny Katyńskiej /od roku 1989 wolno pisać z dużej litery/ do baraku przy ulicy Wojska Polskiego nr 4 w Nowym Dworze Mazowieckim, nigdy ten barak nie był udekorowany polskimi flagami
    narodowymi w święta państwowe: 2 maja, Święto Polskich Barw Narodowych – Dzień Flagi, 3 maja, rocznica uchwalenia Konstytucji 3 maja /1791 r./, 11 listopada, Narodowe Święto Niepodległości Polski. Tak jest i w tym roku. Dla- tego składam doniesienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Burmistrza Miasta Nowego Dworu Mazowieckiego, który z przyczyn politycznych degraduje społecznie i represjonuje Rodzinę Katyńską, którą jest Zbigniew KORNELL. Bardziej drastyczne i podlejsze formy represji politycznych spadły na tą Rodzinę Katyńską w roku 1994. Wtedy to władze miasta Nowego Dworu Mazowieckiego oskarżyły, dwa lata przed śmiercią, Wdowę z Rodziny Katyńskiej, Irenę KORNELL, o umyślną dewastację baraku, do którego dopiero co została brutalnie eksmitowana, po przebytym niedawno paraliżu związanym z wylewem krwi do mózgu. W tym samym roku zaczyna się publiczne ośmieszanie i opluwa – nie polskiej Rodziny Katyńskiej, przez władze miasta, na łamach prasy brukowej. W tygodniku „NIE” Jerzego Urbana z 25 sierpnia 1994 r., tego który podżegał do zabójstwa księdza Jerzego Popiełuszki i w dzienniku „Express Wieczorny” z 16 sierpnia 1994 r. Express napisał m.in., że Rodzina Katyńska żebrze o żywność i chodzi po śmietnikach. Takie informacje przekazali gazecie anonimowi urzędnicy- plotkarze z Urzędu Miasta w Nowym Dworze Mazowieckim, którzy nie chcieli podać swoich nazwisk, którym zabrakło odwagi i merytorycznych argumentów do danej sprawy, o poglądach politycznych wywodzących się z przynależności do byłej Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Najlepiej obrazuje te czasy w wie- lkim skrócie informacja Federacji Rodzin Katyńskich zamieszczona na stronie internetowej: „…rodziny ofiar – rodziny katyńskie – były na różny sposób szykanowane przez komunistyczne władze PRL. Wdowy pozbawiano środków do życia, wyrzucając je z pracy, dzieciom uniemożliwiano podjęcie studiów, synów wcielano do karnych jednostek wojskowych i kierowano do pracy w kopalniach.” Jest rok 2009. Represje polityczne Rodziny Katyńskiej, mające już zna- miona nienawiści, nadal trwają z jeszcze większą mocą w postaci politycznych procesów sądowych i wyroków więzienia, pomimo upadku komunizmu, odzy- skania niepodległości przez Polskę dwadzieścia lat temu i oficjalnego pisma po- chwalnego wręczonego uroczyście przez marszałka Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej Zbigniewowi KORNELL: „Z okazji ustanowienia przez Sejm Rzeczypo- spolitej Polskiej 13 kwietnia Dniem Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej, proszę przyjąć moje serdeczne podziękowania za wieloletnią walkę o prawdę katyńską oraz umacnianie pamięci o zbrodni katyńskiej i jej Ofiarach. Z wyrazami szacu- nku Bronisław Komorowski” Na wszystkich przykładach tu zamieszczonych wyraźnie widać, dlaczego od kilkunastu lat władze nowodworskie upodobały sobie właśnie rocznicę zbrodni katyńskiej, do mobilizowania wszystkich sił i środków na ten dzień do odprawia- nia modłów w kościołach i pompatycznych przemówień tamże. Wszystko na po- kaz. Rzeczywiście na pokaz. W tegorocznych uroczystościach patriotycznych z okazji 70 rocznicy wybuchu II wojny światowej w Polsce, które odbyły się w miejscowym kościele, nie było nikogo z władz miasta Nowego Dworu Maz.. Nie było nawet żadnego przedstawiciela tych władz. W roku 2010 w kwietniu przypadać będzie 70 rocznica zbrodni katyńskiej. Zobaczymy co komunistyczne władze Nowego Dworu Mazowieckiego przygotują na te obchody – w geście rozpaczy. Zbigniew KORNELL

  4. da@Rek napisał(a):

    “…gazowano w krematoriach..” Chyba chodzi o komory gazowe? Pośpiech nawet na blogu nie jest wskazany. Co do podręczników szkolnych… Rzeczywiście pomylenie obozów jest powszechne, nawet we własnej książce znalazłem źle dobrane zdjęcia. Co ciekawe, wcześniej nie zwróciłem na to uwagi. Recenzenci też zreszta nie. Uproszczenia dotyczące Zagłady są powszechne i żyją juz własnym życiem. A wywiady rzeczywiście zostaw tam gdzie leżą. Pamiętam rozmowę z jednym z byłych więźniów oświęcimskich.
    PS
    Fotografia obozu to jedno ze zdjęć angielskich, jak mniemam? Uwielbiam zwyczaj publikowania fotografii bez podania źródeł. Wyjątkowo się nawet z P. W. zgadzam.

  5. barokblog napisał(a):

    Darku,
    zważywszy że komory gazowe były w Birkenau integralną częścią krematoriów – można powiedzieć gazowano w krematoriach. Skądinąd z numeracją krematoriów jest kompletny chaos, ponieważ innej numeracji używali Niemcy, a inna zaczęto stosować po wojnie.
    A zdjęcia oczywiście angielskie.

  6. barokblog napisał(a):

    >>Paweł Wojtaszko

    Pan Ratajczak nie jest ekspertem w dziedzinie Auschwitz, więc wolę powoływać się na poważniejszych badaczy tego zagadnienia.
    Zdjęcia pochodzą z 1944 roku. Tu więcej na ich temat:
    http://pl.auschwitz.org.pl/m/index.php?option=com_content&task=view&id=686&Itemid=12

  7. Zbigniew KORNELL napisał(a):

    70. ROCZNICA ZBRODNI KATYŃSKIEJ WOJEWODA MAZOWIECKI, BW.II.0719/9/10, Warszawa, 29 stycznia 2010 r. Pan Zbigniew KORNELL . Szanowny Panie. Proszę przyjąć wyrazy najwyższego uznania dla postawy życiowej Pańskiej matki, śp. Ireny KORNELL. Dzieje jej życia są symbolem losu Polek – żon i matek ofiar Charkowa, Katynia, Miednoje. Codziennym doświadczeniem Pańskiej matki były ból po stracie najbliższej osoby, zmaganie ze świadomością bestialskiego mordu i beznadziejna walka z kłamstwem katyńskim. Sprostanie tym wyzwaniom stanowiło akt bohaterstwa. Natomiast za przejaw heroizmu śp. Ireny KORNELL należy uznać wierność wartościom II Rzeczypospolitej wbrew trudnej sytuacji materialnej i szykanom ze strony władz komunistycznych, zwłaszcza tak drastycznym jak eksmisja do baraku, zamieszkiwanego przez środowiska patologiczne. Chylę czoła także wobec cierpień, które były udziałem Pańskiej matki po 1989 roku. Jej niezawiniona, postępująca degradacja społeczna i upokorzenie zasługują na najwyższy szacunek. Życzę Panu pomyślności w staraniach o uhonorowanie pamięci matki i jej pośmiertne zadośćuczynienie. Z wyrazami szacunku. WOJEWODA MAZOWIECKI