platforma blogowa portalu gazeta pomorska

Przepraszam za Toruń

Nic nie wiedziałem, przysięgam.

Ojcze, dziadku, dlaczego nie powiedzieliście?

Żyłem spokojnie, w pięknym mieście. Nie za dużym, nie za małym. W miarę zamożnym, całkiem kulturalnym.   W sam raz. Lubiłem to miasto. I chyba inni też lubili.

Owszem, o ile w rodzinie nieraz szermowano ostrymi słowami, to już wobec obcych obowiązywała toruńska solidarność.


- Pan z Torunia – uśmiechali się ludzie, gdziekolwiek w Polsce się pojawiłem.  – Byłem, widziałem. Piękne miasto, pozazdrościć.

I ja również żyłem dotąd w takim fałszywym przekonaniu.

Powiem szczerze, wracałem z długich podróży i serce mi rosło, gdy wjeżdżając przez most widziałem wieże gotyckich kościołów i  średniowieczne mury.

Ale to tylko fasady. A pod nimi fałsz i obłuda i ludzkie nieszczęście.

Wszystko to padło w jednej chwili. I to za sprawą zupełnego przypadku.  Ot , podczas internetowego surfingu moją uwagę zwróciła oprawa  z charakterystycznych brązów. Nazwa Towarzystwo Miłośników Miasta Bydgoszczy była celową zmyłką. To witryna poświęcona mojemu miastu – odkryłem ze zdumieniem.

Niewielu jest szermierzy prawdy w dzisiejszych czasach, dlatego tym, którzy pozostali, należy się szczególne uznanie  i podziw. Wszak ryzykują głową w swojej kampanii o cnotę.

Zagłębiłem się w lekturę. Po kwadransie łzy jak groch napłynęły do oczu. Godzinę później dostrzegłem w lustrze postępującą siwiznę na skroni. Stało się.

Teraz już wiem.  Całe to obłudne ciepełko, w którym się grzałem, wzrosło na krwi i pocie braci z sąsiedztwa.

Najbardziej druzgocząca była nie skala wyzysku (choć i ta przytłacza), ale perfidia, z jaką przez lata toruńscy “wielmoże” ukrywali ten proceder. I jego wszechobecność. Począwszy od Tele5, na Urzędzie Marszałkowskim skończywszy. Od ustaw po uliczne kierunkowskazy. Stronniczość, niesprawiedliwość,  wyzysk i przemoc wobec wiernych i lojalnych kompanów z Bydgoszczy.

Kto chce dowiedzieć się w czym rzecz, niech sam zapozna się ze źródłem. Bo mnie owe toruńskie plugastwa do tej pory nie mogą przejść przez gardło.

I choć wina moja nie jest może tak wielka, jak Głównego Machera Spisku, marszałka Całbeckiego (którego w swej głupocie miałem dotąd za dość rzutkiego urzędnika), to jednak kara być musi.

Nie będę protestował, że nie uchyliliście dla nas , drodzy Miłośnicy Bydgoszczy,  w budowie niepodległej aglomeracji. Owszem, zaboli, ale przecież zasklepienie każdej rany wymaga czasu.

I tylko o jedno proszę. Pozwólcie od czasu do czasu wpaść do waszej metropolii.

Nie, nie śmiałbym po tym wszystkim nawet postawić stopy na Dworcowej czy Gdańskiej, ale proszę tylko – nie zabraniajcie, drodzy Miłośnicy Miasta, przejść się czasem ulicami Mroczy, Dobrcza czy Sicienka i poczuć zapach innego świata.

Komentarze (17) do “Przepraszam za Toruń”

  1. Jacek napisał(a):

    Adasiu,
    nie wiedziałem, że masz takie piękne oczy! :D A te rzęsy… cudne są. Tylko dlaczego tropisz światowy spisek transwestytów, gejów i lesbijek? Podejrzewam sprytną prowokację ;)

  2. barokblog napisał(a):

    Łzy pożyczyłem od Man Raya. Autoportret na ostatniej ilustracji.

  3. Jacek napisał(a):

    Jeśli nie Twoje, to chyba też nie Raya i Duchampa? ;D Natomiast autoportret jest, powiedziałbym, zbyt ekshibicjonistyczny :%

  4. Stary Liberał napisał(a):

    Cudna stronka! (mam na myśli stronę Towarzystwa Miłośników Miasta Bydgoszczy)
    Najbardziej uderzyła mnie informacja, że “Bydgoszcz słynie Kazimierzem Wielkim!”
    Oto próbka tekstu:
    “Kazimierz III Wielki władając Polską w latach 1333-1370 założył ponad 100 wsi, prawie 50 miast, 74 obiekty militarne [...]
    właśnie król Kazimierz III Wielki 19 kwietnia 1346 roku w Brześciu Kujawskim wystawił przywilej lokacyjny dla naszego miasta. To sam monarcha pragnął, aby nazywało się ono Kunigesburg czyli „Miasto Króla” albo „Królewskie Miasto”. Wprawdzie potem przyjęła się nazwa „Bydgoszcz” którą nosił pobliski zamek, ale wciąż powraca przymiotnik królewskiego miasta. Nie ulega żadnej wątpliwości, że ta lokacja była najważniejszym wydarzeniem w dotychczasowych dziejach Bydgoszczy.”

    Zbytnia skromność. Z pewnością za jakiś czas historycy dojdą do tego, że to założenie Królewskiego Miasta było najważniejszym wydarzeniem w panowania Kazimierza Wielkiego i że przydomek “Wielki” należy mu się właśnie za założenie Grodu nad Dwiema Rzekami.

  5. Anonim napisał(a):

    Ta pisanina to jeden wielki schais.

  6. barokblog napisał(a):

    Twórcza ewolucja języka to kolejny dowód przewagi Bydgoszczy nad małomiasteczkowym Toruniem, gdzie cały czas obowiązuje staromodne “Scheisse”.

  7. do staregoliberała napisał(a):

    Nie czepiaj się Kazimierza w Bydzi tak. U Was Kopernik żył zaledwie w wieku dziecięcym i odkąd po nauki wyjechał już nigdy nie wrócił. A ponoć bywał w najzacniejszych ośrodkach myśli naukowej w Europie.

  8. Dream napisał(a):

    Żenada. Miało być śmiesznie, a wyszło żałośnie… Że też Pomorska zgadza się, aby taki “feletion” był na jej stronie, niejako firmowany jej nazwą. Masakra. Więcej takich artykułów i na pewno będzie metropolia z toruniem, powodzenia. :-)

  9. emem napisał(a):

    Temat mało odkrywczy. Forma, jak na tak utytułowanego publicystę,mało ciekawa. Wpis poziomem nadaje się raczej do prywatnego, amatorskiego bloga. Jeszcze jeden przykład na to, że relacje bydgosko-torunskie obierają zdrowy rozsądek.

  10. Zbigniew KORNELL napisał(a):

    DLACZEGO NIENAWIDZICIE POLAKÓW ? Do Komendy Powiatowej Policji w Nowym Dworze Mazowieckim. Od roku 1994, tj. od czasu przymusowego eksmitowania Rodziny Katyńskiej /od roku 1989 wolno pisać z dużej litery/ do baraku przy ulicy Wojska Polskiego nr 4 w Nowym Dworze Mazowieckim, nigdy ten barak nie był udekorowany polskimi flagami
    narodowymi w święta państwowe: 2 maja, Święto Polskich Barw Narodowych – Dzień Flagi, 3 maja, rocznica uchwalenia Konstytucji 3 maja /1791 r./, 11 listopada, Narodowe Święto Niepodległości Polski. Tak jest i w tym roku. Dla- tego składam doniesienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Burmistrza Miasta Nowego Dworu Mazowieckiego, który z przyczyn politycznych degraduje społecznie i represjonuje Rodzinę Katyńską, którą jest Zbigniew KORNELL. Bardziej drastyczne i podlejsze formy represji politycznych spadły na tą Rodzinę Katyńską w roku 1994. Wtedy to władze miasta Nowego Dworu Mazowieckiego oskarżyły, dwa lata przed śmiercią, Wdowę z Rodziny Katyńskiej, Irenę KORNELL, o umyślną dewastację baraku, do którego dopiero co została brutalnie eksmitowana, po przebytym niedawno paraliżu związanym z wylewem krwi do mózgu. W tym samym roku zaczyna się publiczne ośmieszanie i opluwa – nie polskiej Rodziny Katyńskiej, przez władze miasta, na łamach prasy brukowej. W tygodniku „NIE” Jerzego Urbana z 25 sierpnia 1994 r., tego który podżegał do zabójstwa księdza Jerzego Popiełuszki i w dzienniku „Express Wieczorny” z 16 sierpnia 1994 r. Express napisał m.in., że Rodzina Katyńska żebrze o żywność i chodzi po śmietnikach. Takie informacje przekazali gazecie anonimowi urzędnicy- plotkarze z Urzędu Miasta w Nowym Dworze Mazowieckim, którzy nie chcieli podać swoich nazwisk, którym zabrakło odwagi i merytorycznych argumentów do danej sprawy, o poglądach politycznych wywodzących się z przynależności do byłej Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Najlepiej obrazuje te czasy w wie- lkim skrócie informacja Federacji Rodzin Katyńskich zamieszczona na stronie internetowej: „…rodziny ofiar – rodziny katyńskie – były na różny sposób szykanowane przez komunistyczne władze PRL. Wdowy pozbawiano środków do życia, wyrzucając je z pracy, dzieciom uniemożliwiano podjęcie studiów, synów wcielano do karnych jednostek wojskowych i kierowano do pracy w kopalniach.” Jest rok 2009. Represje polityczne Rodziny Katyńskiej, mające już zna- miona nienawiści, nadal trwają z jeszcze większą mocą w postaci politycznych procesów sądowych i wyroków więzienia, pomimo upadku komunizmu, odzy- skania niepodległości przez Polskę dwadzieścia lat temu i oficjalnego pisma po- chwalnego wręczonego uroczyście przez marszałka Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej Zbigniewowi KORNELL: „Z okazji ustanowienia przez Sejm Rzeczypo- spolitej Polskiej 13 kwietnia Dniem Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej, proszę przyjąć moje serdeczne podziękowania za wieloletnią walkę o prawdę katyńską oraz umacnianie pamięci o zbrodni katyńskiej i jej Ofiarach. Z wyrazami szacu- nku Bronisław Komorowski” Na wszystkich przykładach tu zamieszczonych wyraźnie widać, dlaczego od kilkunastu lat władze nowodworskie upodobały sobie właśnie rocznicę zbrodni katyńskiej, do mobilizowania wszystkich sił i środków na ten dzień do odprawia- nia modłów w kościołach i pompatycznych przemówień tamże. Wszystko na po- kaz. Rzeczywiście na pokaz. W tegorocznych uroczystościach patriotycznych z okazji 70 rocznicy wybuchu II wojny światowej w Polsce, które odbyły się w miejscowym kościele, nie było nikogo z władz miasta Nowego Dworu Maz.. Nie było nawet żadnego przedstawiciela tych władz. W roku 2010 w kwietniu przypadać będzie 70 rocznica zbrodni katyńskiej. Zobaczymy co komunistyczne władze Nowego Dworu Mazowieckiego przygotują na te obchody – w geście rozpaczy. Zbigniew KORNELL

  11. cloher napisał(a):

    Jestem ciekawa jakie wyniki przyniosłaby obserwacja sądowo-psychiatryczna całej tej ekipy Miłośników Miasta Bydgoszcz :) Oj byłoby co badać. A swoją droga, jeśli koledzy i koleżanki z Bydgoszczy nie widzą już groteskowości tego towarzystwa, to szczerze współczuję.
    Czekam na pierwszy zamach samobójczy pod pomnikiem Kopernika :]

  12. Anonim napisał(a):

    Śmieszny polaczku(to do jakiegoś barokbloga)
    Ty musisz pisać Schaisse( bo dla ciebie to język obcy)

    Dla ciebie wystarczy jak napiszę że jesteś szajs

  13. no-dream napisał(a):

    >Dream
    A metropolia to jakiś dogmat? Ziemia się zapadnie, jeśli nie będzie tej metropolii? A kto wyliczył, że utworzenie metropolii przełoży się na poprawę warunków życia w obu miastach?

  14. Serek napisał(a):

    Derenda wyrasta na wybitna postac w Bydgoszczy
    Zazdroszcze im, beda mieli najlepszy kabaret w Polsce

  15. Grzesiek napisał(a):

    Z legnickiego punktu widzenia sprawa konfliktu bydgosko-toruńskiego na pierwszy rzut oka wydaje się śmieszna. Ale jak się na to patrzy już kilkanaście lat to robi się nudno albo żenująco. Dzięki Adamie, że mogłem się znowu pośmiać.
    Legniczanin

  16. walić_smiecia_muvona napisał(a):

    Dobry tyfus to martwy tyfus.
    Tak było, jest i bedzie,

  17. walić_smiecia_muvona napisał(a):

    brzydgoszczewo to najbardziej zasyfiałkowe miasto w Polsce. Innego takiego smietnika nigdzie nie znajdziecie. Do tego umysłowa kloaka mieszkanców.
    Ich kompleksy, choroby psychiczne i moralna karłowatość. bydgoszcz to tchórze i złodzieje.
    zwłaszcza złodzieje. Lata złodziejstwa skutkuja tym, ze dzis bez złodziejstwa nic nie potrafia. Tylko kraść, wyzywać i uwazać, ze sa metropolią. Kto normalny słyszał kiedys o tym goownie? Dlatego musza na plakatach pokazywac gdzie to goowno leży.

Zostaw komentarz