platforma blogowa portalu gazeta pomorska

Trzy grosze do tolerancji (z kasy Królestwa Niderlandów)

Spodobało mi się pisanie o homoseksualistach, bo za każdym razem, gdy wątek się pojawia,  czytelnictwo rośnie jak drożdże przed burzą.

No dobrze, oryginalny może nie jestem, bo wcześniej interes zwęszyła Gazeta W., która na czołówce internetowego portalu potrafi aż 4 newsy poświęcić jednej mniejszości, ale może i ja coś z tego uszczknę.

Czytaj dalej…

Jak zostałem artystą nowoczesnym

Chodzi mi po głowie, aby zająć się czymś bardziej intratnym niż pisanie.  Bo pisanie – zwłaszcza o ludzkich nieszczęściach i międzyludzkich konfliktach – to rzecz  niewdzięczna i mozolna.  Ale gdy pisało się przez całe zawodowe życie, trudno nagle zarabiać pieczeniem chleba.

Puściłem więc Bacha z płyty i zacząłem przemyśliwać. To ten Bach:

YouTube Preview Image

Na szczęście są takie zawody, w których płacą jedynie za fajne pomysły. Weźmy takich artystów współczesnych. Dawno już  towarzystwo zostało wyzwolone od ciężkiej roboty z udziałem pędzla czy dłuta.  Artysta nowoczesny musi mieć ideę.  Jeśli idea będzie niebanalna – umieszczą dzieło w muzeum, będą pisać krytyczne rozprawy i długie wstępy w katalogach. Będą płacić tysiące euro i przyznawać państwowe stypendia.

Niestety kilka wybitnych pomysłów mnie ominęło: nie wpadłem na to, żeby nasikać na krzyż ani żeby na krzyżu zawiesić fotografię męskich genitaliów, nie wypchałem żadnego zwierzaka, nie ozdobiłem czaszki diamentami, nie ustawiłem palmy na skrzyżowaniu,  nie rozebrałem tłumu ludzi na ulicy.

A wiec fajne idee są już zajęte.

Ostatnią atrakcyjną działkę zagospodarował niejaki artysta Be., który eksploatuje antysemityzm. W ramach sztuki Be. dokonał spalenia stodoły, aby “otworzyć nowy  rozdział rozmów o antysemityzmie”.

Cholera, że też na to nie wpadłem! Jedna stara stodoła, a news na pierwszą stronę ogólnopolskiego medium.  Artysta Be. jest już rozpoznawalny, jako twórca kontrowersyjnych performansów i niebawem  będzie reprezentować kraj nad Wisłą na światowych wystawach.

Niniejszym ogłaszam, że wymyśliłem kilka własnych działań artystycznych, które zrealizuję w niedługim czasie.  Wszelkie kopiowanie (w całości lub części) uznam za naruszenie mojej własności intelektualnej.

Działanie I

Grillowanie żywego chomika – jako poruszający artystyczny protest przeciwko ociepleniu klimatu.

Działanie II

Artysta przez tydzień (z ośmiogodzinną przerwą na sen każdego dnia) będzie trwał w centrum miasta w pozycji pokornie nachylonej z transparentem “Tęsknie za tobą geju!”.

Działanie III

Fryderyk Chopin odpoczywający na złotej muszli klozetowej – instalacja, której celem jest  jest zainteresowanie młodzieży twórczością kompozytora i podkreślenie nowatorstwa jego twórczości (sponsor Ministerstwo Dziedzictwa)

Działanie IV

Rozbicie Tupolewa (tego, który pozostał dyspozycji rządu) w pierwszą rocznice katastrofy smoleńskiej.  Miejsce: Dolina Rospudy.

Działanie V

Pozorowany napad na kasjerkę banku spółdzielczego (performance z udziałem pensjonariuszy domu poprawczego) w proteście przeciwko chciwości systemu bankowego. Łup zostanie rozsypany nad Polską B.

Moi drodzy! Trzymajcie za mnie kciuki na nowej, twórczej drodze  życia.  A jeśli napotkacie w życiu coś skrajnie obrzydliwego, irytującego czy chamskiego – rozejrzyjcie się czujnie w poszukiwaniu artysty  (uwaga mogę występować w przebraniu hinduskiego transwestyty).

Sikanie spiżem

Stawianie pomników socjologowie traktują jak obsikiwanie terenu przez zwierzęta. W ten sposób aktualny układ polityczny oznacza miejsce swojego panowania.

Czytaj dalej…

Obywatel w przeliczeniu na złotówki

5 tys. złotych otrzymać ma mężczyzna, którego wizerunek został bezprawnie użyty do reklamy karty kredytowej.

10 tys. złotych otrzymać ma mężczyzna skatowany przez kiboli na meczu ŁKS na oczach policji i ochroniarzy.

14 tys. złotych otrzyma filatelista, któremu 20 lat temu bezprawnie zarekwirowano 24 klasery ze znaczkami, których wartość właściciel szacuje na ponad 10 milionów zł.

30 tys. odszkodowania zapłacił “Fakt”  piosenkarce Dodzie za cykl tekstów o jej życiu intymnym. Piosenkarka żądała 100 tys.

30 tys. odszkodowania od Gościa Niedzielnego otrzyma Alicja Tysiąc za naruszenie dóbr. Tygodnik w ostrych sowach napisał o odszkodowaniu (25 tys. euro) zasądzonym przez Europejski Trybunał Sprawiedliwości.

40 tys. zł bezzwrotnej pomocy otrzyma każda rodzina zmarłych w katastrofie rzędowego tupolewa

45 tys. zadośćuczynienia otrzymała pacjentka, której dentystka źle założyła szyny po ekstrakcji 2 zębów.

55 tys. za zdjęcia wykonane przez Superexpress w szpitalu dostała Edyta Górniak

70 tys. złotych odszkodowania otrzyma mężczyzna, do którego mieszkania o szóstej rano wkroczyli przez pomyłkę antyterroryści, przy okazji uszkadzając mu kręgosłup.

80 tys.  za zdjęcia z tureckiej plaży opublikowane przez Superexpress otrzyma Justyna Steczkowska

92 tys. zł zadośćuczynienia i odszkodowania otrzyma kobieta , której podczas operacji pozostawiono w brzuchu  opatrunek. Cierpiała przez 4 lata.

100 tys. zapłaci Wprost za nazwanie Isis Gee “transseksualistką

250 tys. zapłacić ma Fakt małżeństwu Lis za naruszenie dóbr w tekstach o ich życiu prywatnym.

250 tys. otrzyma Marek J. za 4,5 roku bezprawnego aresztu.

300 tys. zł otrzyma Tomasz J. z Gdańska za 4-letni niesłuszny pobyt w areszcie.

750 tys. otrzyma rodzina 9-letniego chłopca, który został inwalidą (niedotlenienie mózgu) podczas operacji wycięcia migdałów

Gdyby wnioski okazały się smutne, zamiast komentarza jak zwykle Bach:

YouTube Preview Image

Pozostaną po nas policjanci

Nie wiem czy grafologia została już oficjalnie uznana za naukę. Mam nadzieję, że nie, bo im mniej więcej nauk, tym bardziej ponury obraz świata serwują nam podręczniki.

Ponoć grafolog potrafi z zawijasów pisma odczytać różne tajemnice ludzkiej osobowości i stanu ducha. Wiele lat temu dostałem nawet książeczkę, która miała pomagać w łamaniu piśmiennych szyfrów. Po analizie własnego pisma tak się do siebie samego zraziłem, że od tej pory wolę nie mieć z sobą do czynienia.

Czytaj dalej…

Co wolno powiedzieć o homoseksualizmie?

Chłopaki z Pracowni Różnorodności zajmują się krzewieniem tolerancji. W ramach tego krzewienia przekonywali już  m.in. torunian, że ich miasto zamieszkuje 8 tys. homoseksualistów (co oprotestowali sami homoseksualiści), puszczali filmy i różne fajne piosenki.

Czytaj dalej…

Wyciskanie łez

Na łamach Gazety Wyborczej profesor Czapiński pochwalił dziennikarzy:

Według niego media pomagają dziś w pełnym ujawnieniu emocji społecznych, żalu, “wręcz podtrzymują żar emocjonalny”. – I bardzo dobrze. Dlatego, że mówiąc najkrócej, Polacy, żeby mogli wrócić do normalnej pracy, mogli normalnie funkcjonować, muszą się do końca wypłakać. Jeśli media temu sprzyjają albo te łzy wręcz wyciskają, to bardzo dobrze – powiedział Czapiński.

Że co, proszę? Mogę zrozumieć, gdy opinie tego typu wyrażają spece od marketingu. Ale jeśli powtarzają je intelektualiści, trzeba bić na alarm.

Do tej pory żonglerką emocjami zajmowały pisma serwujące  czarno-białą wizję świata w kolorowym druku. Niestety dychotomia „fajni” – „niefajni”  zaczyna być obyczajową normą. Może to budzić grozę, jeśli mediom rzeczywiście przypada w udziale rola trzeciej władzy. Bo rolą mediów jest przekazywanie informacji, a nie psychologiczny szamanizm, choćby w najlepszych intencjach.

Współczuję rodzinom ofiar katastrofy, łza kręci mi się w oku, gdy widzę cierpiącą Martę Kaczyńską przebijającą się przez powódź fleszy. Dziesiątki razy w swojej pracy reporterskiej stykałem się z rodzinami, które utraciły bliskich. Znam skalę tego bólu, choć stojący z boku, nigdy nie będzie w stanie go współodczuwać.

Wielu moich kolegów po fachu przekracza jednak niebezpieczną granicę. Gdy czytam „Największa katastrofa w historii”,  nie rozumiem czy chodzi o marketingowy cynizm, rozwichrzone emocje, czy zwykłą głupotę.

W nurcie „podtrzymywania żaru emocjonalnego” wypowiedział się dziś nawet zastępca redaktora naczelnego Rzeczpospolitej:

Mój 14-letni syn, ubrany w uroczysty harcerski mundur, stoi dziś na warcie podczas mszy św. w Katedrze Polowej Wojska Polskiego. Nigdy nie byłem z niego bardziej dumny.
Tomek już wie, że ani ja, ani on sam nie będziemy w stanie dorównać Prezydentowi w jego patriotyzmie i prawości. Możemy się tylko starać.
Staramy się.

Redaktor Magierowski ma prawo do własnych poglądów, a tym bardziej emocji. Ja zachowuję prawo do niezrozumienia, dlaczego 14-letnie dziecko nie może dorównać prawości prezydenta.

Przedobrzanie ma w Polsce długą tradycję. I niemal zawsze kończy się tak samo.  Nie tylko ze szkodą dla prawdy, ale przede wszystkim dla pamięci.

Pierwsi, ostatni, zasmuceni

Każdego dnia wieczorem czytamy z dziećmi fragmenty Biblii. W piątek wieczorem wypadło na 19. rozdział Ewangelii Mateusza, fragment poświęcony młodzieńcowi, który wypełniał wszystkie nakazy wiary, ale nie był w stanie rozstać się ze swoim doczesnym majątkiem.

“Odszedł zasmucony” – odnotował ewangelista.

O tak, trudno pozostawić to, co namacalne i poświecić się temu, co obiecane. Nagminnie się na tym łapię.

“Kto w takim razie może być zbawiony?” – zaniepokoili się apostołowie.

Po ludzku rozumując jest to niemożliwe, ale z Bogiem możliwe jest wszystko” – odpowiedział im Nauczyciel.

A przy okazji przestrzegł: “Wielu pierwszych będzie ostatnimi, a ostatnich  pierwszymi”.

Po katastrofie w Smoleńsku dostałem dziś SMS z prośbą o modlitwę za zmarłych.  My, protestanci, nie modlimy się o zmarłych, bo nie wierzymy w czyściec (Postanowione ludziom raz umrzeć, a potem sąd Hbr. 9.27). Modlimy się o żywych, dla których każda śmierć jest przestrogą. I pewnie o to, będziemy modlić się jutro w zborze.

Swoją drogą jest w żałobie coś z groteski. Oblewamy się łzami,  gdy inni dochodzą do końca ścieżki, którą i my pędzimy. Już za chwilę będziemy na ich miejscu.

Ostatni?

Pierwsi?

YouTube Preview Image

Pasja wg św. Jana cz. 2

Kolejna część bachowskiej Pasji. Dla tych co wolą święta bez jaj.

Na początek także Bach, chociaż nie z Pasji. Za to bardzo aktualny:

YouTube Preview Image

Czytaj dalej…

Pasja wg św. Jana cz. 1

Dla tych, którzy nie mają ochoty spędzać świąt w zajączkowo-kurczaczkowym towarzystwie proponuje wielkie dzieło. Pasja wg św. Jana – rzadziej grana i mniej znana niż wielka Pasja Mateuszowa. Ale równie wspaniała.

Czytaj dalej…